Ryszard Petru: TAK dla EURO


07.01.2019 • 9:24  
Udostępnij: Facebook | Twitter

Mówimy jasno: jesteśmy za tym, aby przyjąć euro w Polsce jak najszybciej.

20 lat temu utworzono strefę euro. Powstała ona z marzeń o wspólnym rynku, o dobrobycie. I o dopełnieniu wielkiego projektu, jakim jest Unia Europejska.

Po 1989 najważniejszym wyzwaniem dla Polski było przeprowadzenie transformacji gospodarczej, ale również integracja z NATO i z Unią Europejską – i to się udało osiągnąć. Ale kolejnym, strategicznym krokiem powinno być włączenie Polski do strefy euro.

Stoimy przed niepowtarzalną okazją, aby w nadchodzących wyborach do Europarlamentu powiedzieć „tak” lub „nie” dla Europy i dla przyjęcia euro w Polsce.

W strefie euro znajdują się dziś najbogatsze kraje naszego kontynentu – Niemcy, Holandia, Francja. Są też biedniejsze, jak Grecja i Portugalia. Ale gdyby Grecja i Portugalia nie były w strefie euro ich waluty dawno by uległy dewaluacji i kraje te byłyby biedniejsze od Polski.

Euro to gwarancja bezpieczeństwa ekonomicznego, ale euro to także silna wspólnota polityczna.

Do euro przystąpili nasi sąsiedzi: Słowacja i Litwa. Oba te kraje rozwijają się szybko, bo euro daje im siłę w eksporcie, likwidując ryzyko związane ze zmiennością kursów walutowych. W związku z wprowadzeniem euro ani na Słowacji, ani na Litwie nie wzrosły ceny, czym straszy Polaków PiS. Mówienie o wzroście cen jest celową manipulacją. Nie dajmy się na to nabrać. Ci, którzy tak mówią nie znają się ani na Europie, ani na gospodarce. Znają się za to na propagandzie. Na Słowacji wzrost cen w 2009 r., wtedy, kiedy Słowacja wprowadzała euro wyniósł 1,6. To jest mniej, niż obecny poziom inflacji w Polsce. Do euro przystąpiły też wcześniej pozostałe kraje bałtyckie – Łotwa i Estonia. One przystąpiły głównie ze względów bezpieczeństwa, gdyż na co dzień czują się zagrożone przez Rosję.

Aby Polska była na stałe w Unii Europejskiej, abyśmy byli w centrum decyzyjnym bezpiecznej i bogatej Europy, aby Polska mogła się szybciej rozwijać, powinniśmy jak najszybciej przyjąć euro. Będąc w strefie euro żaden nacjonalistyczny rząd w Polsce nie rozpisze, podobnie jak Brytyjczycy, referendum czy Polska ma zostać czy wyjść z Unii.

To jest nasze wyzwanie.

W 2019 będziemy wybierać naszych przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. To będzie wybór nie tylko między tymi, którzy są za Europą, a którzy przeciw. Każdy z kandydatów do PE powinien powiedzieć wprost, czy jest za euro w Polsce, czy przeciw.

My jesteśmy za tym, aby euro przyjąć w Polsce jak najszybciej. Po wyborach w 2019 należałoby uruchomić proces przyjmowania euro w Polsce tak, abyśmy w 2022 mogli mieć w portfelach zamiast złotówek euro.

Wszyscy nasi kandydaci do PE będą reprezentantami takiego właśnie poglądu.


Udostępnij: Facebook | Twitter
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ