Sprawdziliśmy ceny w Niemczech


15.05.2019 • 11:40  
Udostępnij: Facebook | Twitter

Politycy partii rządzącej często straszą Polaków, że przyjęcie euro przez nasz kraj doprowadzi do znacznego wzrostu cen. W celu rozprawienia się z mitem o nadzwyczaj wysokim poziomie cen w państwach strefy euro wybraliśmy się na zakupy do przygranicznej miejscowości Schwedt i sprawdziliśmy, jak rzeczywiście kształtują się ceny produktów w Niemczech.

W przykładowym koszyku znalazły się zarówno produkty spożywcze, jak również kosmetyki i chemia domowa. Koszt wielu artykułów okazał się podobny do ich polskich odpowiedników, ale szczególną uwagę zwracają ceny niektórych produktów, które znacznie korzystniej można kupić za naszą zachodnią granicą.

Przykładowo kawa mielona, za którą zapłaciliśmy w przeliczeniu 15 zł, w Polsce kosztuje prawie 10 zł więcej. Podobnie jest w przypadku chemii domowej i artykułów higienicznych. Za piankę do golenia zapłaciliśmy w Niemczech o 5 zł mniej, a środek do czyszczenia toalet z ceną 3,66 zł okazał się ponad dwa razy tańszy niż w Polsce. Korzystniejsze są również ceny alkoholu. Na niemieckie piwo wydaliśmy mniej niż w Polsce, a litr wina Chianti kosztował 10 zł mniej niż w kraju.

Tam, gdzie jest euro wcale nie musi być drożej. Może być taniej. – podsumował akcję na środowej konferencji prasowej lider partii TERAZ! Ryszard Petru.

Euro nie tylko nie oznacza wzrostu cen, ale jest również dla Polski wielką szansą na dynamiczniejszy rozwój. Estonia po przyjęciu wspólnej waluty rozwijała się gospodarczo znacznie szybciej niż pozostałe państwa regionu. W latach 2011-2018 łączny wzrost PKB wyniósł w tym kraju 41% w porównaniu do średnio 36% w Polsce, Czechach i na Węgrzech.


Udostępnij: Facebook | Twitter
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ